A ja nie mogę niestety powiedzieć, że mi się podobało. Ta miniaturka niestety nie wnosi niczego nowego, Hermiona kochająca skrycie Snape'a rozpacza po jego śmierci... Mam wrażenie, że kolejny raz balansujesz na cieniutkiej granicy, z które już naprawdę blisko do kiczu. Bardzo kiczowatego kiczu.
Wyłapałam kilka błędów.
Cytuj:
Młoda autorka wpatruje się w ciemną plamę kalającą pokryte pyłem deski.
A nie powinno być: młoda aurorka? Czy to może tylko ja dopatruję się błędów tam, gdzie ich nie ma? I nie podoba mi się wyrażenie: kalać deski. Jest nieznośnie patetyczne, napompowane do granic możliwości, kalać można jakieś sacrum, a nie deski. Ponadto (ale tutaj to tylko sugestia) nie powinno być po "plamę" przecinka?
Cytuj:
Nie lubiłeś Harry’ego, dlaczego się dziwię, przecież jego matka wybrała Jamesa zamiast ciebie.
Sens tego zdania w obecnej formie jest dla mnie lekko niepojęty. Może: Nie lubiłeś Harry'ego, czemu się nie dziwię? Bo obecnie ciężko się zorientować, o co tak naprawdę chodzi.
Ogólnie: jestem na nie. Nie przekonuje mnie Hermiona, kochająca się skrycie przez siedem lat w Snapie. Nie przekonuje mnie Hermiona, przesiadująca w Wrzeszczącej Chacie i głaszcząca miejsce splamione jego krwią. Nie przekonuje mnie Hermiona gadająca sama do siebie tudzież w pustkę. Nie, nie i nie. Jeśli chodzi o styl - piszesz naprawdę nieźle, ale nie rozumiem, czemu na siłę uwznioślasz zdania, co prowadzi do przerostu formy nad treścią.
A moim zdaniem tragizm postaci Snape'a to piekielnie trudny temat. Nie udało Ci się go niestety oddać, bo póki co Twoja miniaturka jest trochę o niczym. Przerost formy nad treścią. Tekst nie jest oczywiście zły, ale nie jest też świetny, a od osób dobrze piszących wymagam więcej. Stąd moje negatywne nastawienie.
Czekam na Twoje bardziej przemyślane pod względem treści teksty, bo jak powiedziałam wcześniej - piszesz naprawdę dobrze.
Pozdrawiam,
Ham Stee