Mirriel - Forum Literackie

Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie...
Obecny czas: 07 Wrz 2010, 03:42

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 14 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 27 Maj 2009, 15:27 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Lis 2008, 10:51
Posty: 579
Miejscowość: Szczecin
Płeć: Kobieta
Nawet nie będę komentować. Następny walkower >< Warunki niedoszłego pojedynku tu.

Spalone serce
2 maja 2009


Odszedł. Pozostawił mnie samą i nie mam pojęcia, co mam robić dalej.
Nawet nie zauważyłam, w którym momencie stał się sensem mojego życia. To słodkie uzależnienie wciągało mnie coraz bardziej i bardziej, w końcu zaczęłam podporządkowywać mu całe swoje życie, wszystkie spotkania i terminy. Wracałam do domu z myślą, że nareszcie będę mogła zrobić coś przyjemnego, poczytać w jego towarzystwie, zrelaksować się troszeczkę.

Mówili mi, że to choroba, że może powinnam spotkać się z jakimś specjalistą i może brać jakieś leki. Ale ja nie chciałam, bo po co? Było dobrze tak, jak jest. Był moim najlepszym przyjacielem i wiedziałam, że nigdy mnie nie opuści, nigdy nie zostawi w potrzebie, nigdy nie zdradzi. Cóż, nie był najrozmowniejszy, jednak spędzaliśmy razem długie, wspaniałe godziny i tylko to się liczyło. Mogłam mu powiedzieć wszystko, a on odpowiadał jedwabistym, uspokajającym mruczeniem. Szum jego „oddechu” kołysał mnie co noc do snu, zaś kiedy budziła mnie senna mara, mrugał do mnie kojąco. Czułam się szczęśliwa.
No i jak w takiej sytuacji mogłabym iść do lekarza?

A teraz odszedł, umarł, zniknął. Nawet nie wiem, co się stało. Po prostu odmówił współpracy ze mną, zajęczał przeraźliwie i nie zaszumiał już więcej. Ta pustka i cisza w mieszkaniu łamały mi serce przez długie dni oczekiwania na polepszenie sytuacji.
Niestety, moje nadzieje okazały się płonne. Przystojny informatyk Marek powiedział mi dziś, że mojemu ukochanemu przyjacielowi spaliło się serce.
Tfu, twardy dysk.

_________________
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."
(Pratchett)


Kwartalnik fantastyczno-kryminalny QFANT
Blog polityczno-kulturalny

Bywam wredna. I dobrze mi z tym.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 28 Maj 2009, 22:03 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 08 Gru 2008, 09:23
Posty: 14
Płeć: Kobieta
Hmmm, czyżbym była pierwsza?
Muszę przyznać, że po pierwszych dwóch zdaniach tekst mi się nie spodobał, pomyślałam, ot kolejne łzawe wynurzenie o śmierci przyjaciela. Postanowiłam przebrnąć jednak dalej i bardzo miło się rozczarowałam. Wspaniały tekst. Z lekką nutką humoru na zakończenie. Podobało mi się zwłaszcza jak opisujesz uczucia z puktu widzenia bohaterki. Ma się wrażenie, że straciła kogoś naprawdę bliskiego, kogoś z kim dzieliła swoje życie, kto był dla niej podporą. Tymczasem ostatnie stwierdzenie było tak przewrotne. Gdy przeczytałam tekst jeszcze raz dotarło do mnie ukryte znaczenie wielu słów.
Do tego Twój teks jest tak prawdziwy, przecież wiele osób traktuje swój komputer jak coś bardzo ważnego i gdy nagle się psuje, to czyż nie cierpimy?
Podobał mi się też tytuł. Na początku nic mi nie powiedział, ale jednak zainteresował, a o to przecież chodzi, aby zaciekawić czytelnika.

Pozdrawiam i życzę weny.
EwKa.

_________________
"Pewnego dnia wyjdę z domu o świcie,
tak cicho, że nawet się nie zbudzicie
i pójdę, i będę wędrować po świecie
i nigdy mnie nie znajdziecie..."


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 30 Maj 2009, 17:22 
Offline

Dołączenie: 28 Maj 2009, 09:49
Posty: 2
Płeć: Nieokreślona
Ha! Mnie odrzuciło pierwsze zdanie, ale jakiś tajemniczy głos wewnętrzny nakazał mi wrócić i nie żałuję. Świetnie się ubawiłam!
Przy tym bardzo prawdziwa historia - doskonale znam to rozdzierające uczucie, gdy ekran niespodzianie gaśnie i nie wiadomo co robić dalej, jak żyć, jak sobie radzić ze stratą - której rozmiary trudno nawet w przybliżeniu oszacować... Ech.
Wspaniale przedstawiony świat komputerowej maniaczki, która - gdyby nie "spalone serce" prawdopodobnie nigdy nie zwróciłaby uwagi na "przystojnego informatyka".
Krótko, oszczędnie, dałoby się zmieścić w mailu. A ile treści! Gratulacje :D


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 30 Maj 2009, 20:50 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 06 Maj 2009, 13:14
Posty: 9
Płeć: Kobieta
     Szczerze powiedziawszy - zaskoczyłaś mnie, Issay, zaskoczyłaś jak najbardziej pozytywnie.
     Pierwsze dwa zdania sprawiły, że miałam ochotę nakierować myszkę na czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu. Jednak, na szczęście!, kobieca intuicja mnie nie zawiodła. Postanowiłam dokończyć, bo raz, że tekst jest krótki, dwa - wszystkie Twoje teksty powalają na kolana.
     Analogicznie do dwóch pierwszych - dwa ostatnie zdania sprawiły, że poczułam, iż to Twój tekst. Na mojej twarzy wykwitł uśmiech i postanowiłam skomentować.

Gratuluje udanego tekstu i współczuję nieodpowiedzialnej przeciwniczki,
Zachwycona Som.

_________________
Mój debiut: [LINK]

Potrzebujesz Bety? Pisz, pomogę z przyjemnością.


Liga Ochrony Długich Wypowiedzi


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 01 Cze 2009, 17:07 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 08 Sie 2008, 16:09
Posty: 9
Płeć: Kobieta
Dedykowane wszystkim dzieciom neostrady :wink: . Komputera się nie spodziewałam, chociaż też nie człowieka, przy Marku się zdziwiłam, przy dysku - zaśmiałam. Ładnie i zgrabnie, chociaż nie podobało mi się to "zrelaksować się troszeczkę", ale to taki subiektywny szczególik.

Nadine

_________________
To jest mój sen, ten sen, zawstydza mnie, zachłanna i zła wciąż więcej chcę, nie ma nic, nie ma mnie, niby cudownie...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 23 Cze 2009, 22:25 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 01 Lip 2007, 12:32
Posty: 134
Miejscowość: Nibylandia
Płeć: Kobieta
Po pokolejnym pojedynku przegranym przez pewną użytkowniczkę i prowokacji jej teksty nagle obrastają w komenatrze. A reszat tekstów spada w dół, mimo, że są o wiele, wiele lepsze np. potrafią rozbawić, jak ten Twój.
Twardy dysk! Doskonale Cię rozumiem, ból po stracie przyjaciela, spalone serce, ta rozpacz. Pomimo banalnego początku brnie się dalej. Ja prawdę mówiąc zrobiłam to ze względu na nick, bo nie przypuszczała, że Ty zaserwujesz coś takiego wtórnego,co sugerowałby początek. I się nie pomylilam. I przystojny informatyka Marek, jak lekarz z Chirurgów oznajmił, że pacjent odszedł.


Pozdrawiam,
Adder

_________________
Kiedy wszystko jest do bani, warto się zabawić.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 24 Cze 2009, 15:44 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 22 Cze 2009, 20:40
Posty: 21
Miejscowość: tam, gdzie raki zimują
Płeć: Kobieta
Miłe zaskoczenie, pomimo że drugie zdanie nie zabrzmiało zbyt zachęcająco.

Issay napisał(a):
Pozostawił mnie samą i nie mam pojęcia, co mam robić dalej.


Powtórzenie. Drobnostka, ale jednak rzuciła się w oczy.

Bardzo treściwa miniaturka, w tak niewielu zdaniach ujęłaś ważny problem społeczny - nowe uzależnienie (no może już nie tak całkiem nowe). Naprawdę sądziłam, że to kolejny pusty i łzawy tekst o miłości. A tu coś całkiem odwrotnego. Nie dość, że nie o miłości, to jeszcze ani łzawy ani pusty.

Gratulacje i pozdrawiam.

_________________
Banan wszyscy!


Bratowe


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 24 Cze 2009, 19:37 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Lut 2009, 19:50
Posty: 295
Miejscowość: STALE W DRODZE
Płeć: Kobieta
Nie ma to, jak dobre zakończenie!

Issay napisał(a):

Przystojny informatyk Marek powiedział mi dziś, że mojemu ukochanemu przyjacielowi spaliło się serce.
Tfu, twardy dysk.

Czytając, cały czas zastanawiałam się, o co chodzi, lecz nie zgadłam. Jakoś komputer nie przyszedł mi do głowy. Pomysłowe.
To dowodzi po raz kolejny, że nic, co piękne, nie trwa wiecznie. Smutek pewnie też. Cóż, trzeba żyć dalej...
Do samego tekstu nie mam zastrzeżeń, choć faktycznie te drugie zdanie mogło być trochę inne np.: Pozostawił mnie samą i nie mam pojęcia, co robić dalej.
Chętnie coś jeszcze przeczytam Twojego.

_________________
– Zbyt wielką wagę przywiązujesz do słów.
– Czy to znaczy, że twoje teksty to też bzdura?
– Nie, to tylko mój punkt widzenia pewnych spraw w pewnym momencie. Istnieje wiele pytań, na które nie znam odpowiedzi. I nie twierdzę, że we wszystkim mam rację.


Czekając...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 27 Cze 2009, 13:02 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 11 Sty 2009, 23:18
Posty: 40
Płeć: Kobieta
O rany, Issay! Doskonale rozumiem Twój ból. I nie wiem, czemu inni mają ten tekst za zabawny, doprawdy - to przecież ogromna, bolesna strata.
Ech, wspomnienia :(.
Dobrze, wracając do tekstu - pięknie jest, naprawdę. Abstrahując od tematu i nagłego zwrotu akcji, bardzo podoba mi się, jak piszesz. Doskonale bawisz się słowem, z lekkością obracasz w żart własne patetyczne rozważania. To nie takie łatwe, a Tobie wyszło świetnie. Trochę utarłaś nosa autorom tych melancholijnych, łzawych miniaturek, prawda? ;) W tym i mnie, ale masz za to plusa wielkiego.
Wena dużo życzę i pozdrawiam!

_________________
we all live in the yellow submarine!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 22 Sty 2010, 00:31 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 31 Gru 2009, 22:09
Posty: 27
Miejscowość: Gdańsk
Płeć: Kobieta
*kopie, kopie, dokopuje się i wyciąga na samą górę*

Odnalazłam to w Komnacie Pojedynków. Zaciekawił mnie temat, więc weszłam (mimo kłódki).
Zaczynam czytać warunki. Lekki zawód, bo myślałam jednak o ludzkim przyjacielu. No, ale nic. Kolejny zawód, że Twoja przeciwniczka nie dosłała tekstu. No, ale nic!
Czytam pierwsze zdania Twojej miniaturki. Pierwsza myśl: "chyba nie doczytała nawiasu w temacie". No, ale nic!
Kot... Ja na prawdę myślę o kocie... Cały czas o kocie od kiedy natrafiłam na słowo "mruczeniem"... Kot kot kot.
A tu nagle przystojny Pan Marek. Informatyk do tego. I kot mi ucieka. Chowa się pod szafę i wyjść nie chce. Doczytuje ostatnie zdanie... I wręcz dołączam do kota. Pod szafą.

:kocham: Więcej chyba nic z siebie nie wykrzeszę...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 23 Sty 2010, 18:00 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 06 Gru 2009, 12:04
Posty: 141
Płeć: Kobieta
To. Mnie. Rozbiło...

Issay, jesteś zła. A nawet zua. Bo to mnie naprawdę rozbiło. I chyba nic więcej nie napiszę...
<odchodzi>
<wraca>
Dobra... To chyba nie byłby konstruktywny komentarz, prawda? <cykanie świerszczy w tle> W porządku. Zrozumiałam.

Zaintrygował mnie sam tytuł. Spalone serce, to ja lubię! Czytam i dochodzę do wniosku, że chyba dziwne rzeczy lubię. Mruczenie? I po co ja czytałam komentarze przed przeczytaniem tekstu? Naprawdę, nie zdziwiłam się, gdyby to jednak był kot. Mało tego, nawet by mi się smutno zrobiło, bo ja zwierzęta kocham. Ale gdzie tam, pojawia się przystojny pan Marek - informatyk! - i stawia diagnozę. Pierwsza myśl: A to nie powinien być czasem weterynarz...? Później tytułowe spalone serce, ostatnie zdanie... I wymiękłam. Zebrałam się w sobie. Przeczytałam jeszcze raz i znów wymiękłam. Zebrałam się tylko po to, żeby napisać komentarz. Po tym pewnie wymięknę w spokoju.

Ja naprawdę poproszę więcej takich tekstów. Takich jednocześnie kwikaśnych (Boru, twardy dysk!) i smutnych (skąd ja znam ból po komputerze...), i tak napisanych. Jestem pod wrażeniem. I, jak pisałam wyżej, wymiękłam.

Pozdrawiam, Wena życzę, żeby powstawało więcej takich pereł i przepraszam za nieskładny komentarz.

_________________
Jestem głąbem...


Więcej Freda! Więcej George'a! Cierpię na niedobór bliźniaków w polskim fandomie. | Liga Adoracji Bliźniaków Weasley

Zakochana bez wzajemności w musicalach, Białym Kle i Fredzie Weasleyu


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 23 Sty 2010, 19:17 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 04 Maj 2006, 20:19
Posty: 81
Miejscowość: Kraków
Płeć: Kobieta
A ja się wyłamię - nie podobało mi się.
Gdybym na samym początku sprawdziła warunki tegoż niedoszłego pojedynku, to może... Chociaż nie. Po przeczytaniu tekstu stwierdziłam, że to przypomina wszystkie te drabble, w których zakończenie na siłę zaskakuje, tylko trochę rozrośnięte. Co ostatecznie mogłabym docenić, gdyby nie chwilowy przesyt takimi niespodziankami. Ale po przeczytaniu warunków pojedynku doszłam do wniosku, że skoro się wie, że nie chodzi o człowieka, to jaki jest sens pisania takiego tekstu? Porównanie stylu pisania ze stylem przeciwniczki, do czego i tak nie doszło, czy raczej swego rodzaju zagadka?
No ale na temat wykonania mam akurat całkiem dobrą opinię. Dlatego, droga Issay, nie bierz tego wszystkiego do siebie, bo wykonanie narzuconego z góry pomysłu wyszło Ci zupełnie dobrze :)

_________________
Czasami „przepraszam” jest najtrudniejszym słowem. To jak przyznanie się do błędu.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 02 Cze 2010, 16:31 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Lut 2009, 19:27
Posty: 270
Miejscowość: Stumilowy Las
Płeć: Kobieta
Mnie także się nie podobało. Bo owszem, styl ładny zgrabny i powabny, błędów brak. Ale to mi przypomina te wszystkie żałosne drabbliki z arcyirytującą niby zaskakującą pointą. Pointa być powinna, ale raczej wbijająca w fotel. A ta ani mnie nie rozśmiesza, tylko nudzi i denerwuje. Ot, kolejny taki tworek.
Pozdrawiam

_________________
"Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią."

Krukonka&Snaperka


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Spalone serce
 Opis:
PostWysłany: 14 Cze 2010, 22:55 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 06 Lis 2009, 16:38
Posty: 87
Płeć: Nieokreślona
Ha ha ha ha ha!
Słońcem, ja nie widziałam wcześniej tego tekstu...
A jest przecież świetny!
No co tu dużo gadać wypisywać, udany jest! Pierwsze zdania nastroiły mnie paranoicznie: co ty do cholery kombinujesz? Jakiś pojedynek pisany na sztuczno, jakieś tanie bzdurno? A tu taka śliczna niespodzianka! Twardziel się spalił!:D
Uwielbiam kiedy tak piszesz, to jak tekst o Lenie:)

_________________
I don't suffer from insanity.
I enjoy every minute of it.


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 14 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group